EGER (WĘGRY) 2016

WODY TERMALNE, BYCZA KREW I JABŁKOWA PAPRYKA

W drugi z długich majowych weekendów odwiedzamy Eger, czyli węgierski Nałęczów. Po lutowym, centralno-amerykańskim rekonesansie przedemerytalnym postanowiliśmy jeszcze trochę pozostać na chodzie i wspomóc wypadające dyski i niewydolne płuca podróżą do wód :-).

Poczytawszy nieco o północnych Węgrzech w necie, wiemy, że Eger to ulubione miejsce przybywających tu tłumnie i regularnie mieszkańców Rzeszowa, Krakowa i Śląska. Mimo to zaskakuje nas na miejscu menu w języku polskim w każdej knajpie, opisy po polsku w każdym muzeum i możliwość dogadania się w sklepach i restauracjach w mowie ojczystej. Najwyraźniej, gdzie jest biznes, jest i wola, a może po prostu Węgrzy uznali fakt, że dla nas nawet podstawy ich języka są nie do opanowania. Z 10-minutowej prezentacji w muzeum zrozumieliśmy 3 słowa: ‘szeminárium’ (seminarium), ‘gimnázium’ i ‘templom’ (kościół).O pomoc w rozszyfrowaniu pojawiającego się na każdym starszym budynku słowa ‘műemlék’ (=zabytek) poprosiliśmy wujka Google. Nasze praktyczne kompetencje językowe ograniczyliśmy do dzień dobry i dziękuję, czyli ‘jó reggelt’ i ‘köszönöm’.

Program mamy tym razem niezobowiązujący. Pomiędzy godzinami spędzonymi na wygrzewaniu się w saunach i w basenach w nowoczesnym kompleksie 8 km od Egeru – Egerszalók oraz w nieco starszym kąpielisku w centrum miasta – Termal Eger (z 1932 roku, odnowionym dzięki funduszom UE w 2013), oglądamy główne zabytki i kosztujemy węgierskich specjałów.

Baseny są niewątpliwie największą, lokalną atrakcją – te w Egerszalók znajdują się przy Hotelu Saliris (całodniowe wejście 4900 forintów + 1500 za korzystanie z części spa + 450 parking). Z wygodnych leżaków można podziwiać mini Pamukkale – wzgórza solne i tarasowe formacje wapienne. Gorące źródła lecznicze o temperaturze ok. 65-68°C odkryto tu w 1961 roku przy okazji odwiertów w poszukiwaniu ropy i gazu. Tryskają z głębokości ponad 400 metrów i dzięki wysokiej zawartości wapnia, magnezu, siarki są skuteczne w leczeniu schorzeń reumatycznych, ginekologicznych, a także problemów skórnych. W Egerszalók można wybierać dowolne atrakcje wodne i spędzić cały dzień w basenach z wodą o temperaturze od 30 do 38°C. Magnetyczne opaski zapewniają bezgotówkowy system transakcji, co jest bardzo wygodne dla odwiedzających – nie trzeba pilnować portfeli. Kilka razy dziennie są też organizowane specjalne seanse w saunie, podczas których sauna master z pomocą ręcznika dba, aby każdy dostał odpowiednią liczbę gorących strzałów i po węgiersku wyjaśnia działanie dodawanych ziół i olejków, a na koniec rozdaje uczestnikom sól lub miód do wtarcia w skórę. Kto nie wziął udziału w takim seansie, tak naprawdę nie wie co to sauna!

Termal Eger (1900 forintów + leżak 600) w sercu miasta to 100% węgierskiej tradycji – 3-pokoleniowe rodziny , zakochane pary i grupy przyjaciół z lodówkami, kocami, ręcznikami i namiotami przybywają tu tłumnie po pracy i w weekendy, aby oddać się wodno-termalnemu szaleństwu przeplatanemu z opalaniem i konsumpcją. Zmysł smaku kuszą lody, langosze (smażone na głębokim tłuszczu, drożdżowe placki z solą, czosnkową polewą, serem i śmietaną), gofry, lemoniady, kiełbasy i gulasze; zmysł wzroku – stawy ze złotymi rybkami, omszałe kaskady wodne i kreacje niektórych kuracjuszy; a zmysł ruchu i lenistwa – zjeżdżalnie o łącznej długości 400 m, basen z zamkiem wodnym i deszczownicami (30-130 cm), basen (80 cm) wypełniony termalną wodą siarczaną o temp.37°C, basen z masażem wodnym (3 m), basen pływacki (8 torów, 26°C, 225cm), wielki basen z wodą radonową, basen dla dorosłych z atrakcjami (27 atrakcji, 31°C, 1,1-1,3 m), basen leczniczy (1,1 m, 29°C), infra sauna, sauna fińska, jacuzzi, łaźnie tureckie z 5 basenami, saunami, masażem, łaźnią parową oraz hammamem, park i boiska. Jest w czym wybierać.

Wymoczywszy się w basenach nie można w Egerze przegapić:

  • drugiej co do wielkości na Węgrzech bazyliki z lat 1831–1837, także dlatego, że ta ogromna, neoklasycystyczna świątynia widoczna jest z każdego punktu w mieście,
  • barokowo-rokokowego (1765-1785) budynku Liceum ufundowanego przez Karola Eszterhazy’ego z zamysłem utworzenia w nim uniwersytetu (pomysł ten zablokowała cesarzowa Maria Teresa; teraz mieści się tu Wyższa Szkoła Pedagogiczna); Liceum kryje wewnątrz liczne atrakcje, takie jak camera obscura, obserwatorium astronomiczne, przepiękna biblioteka z oryginalnym listem Mozarta i freskiem ‘Sobór Trydencki’ na sklepieniu, pokój magiczny z demonstracją rozmaitych zjawisk fizycznych – nawet dorosłym opadają szczęki,
  • minaretu, pozostałości po dawnym meczecie (40 m, 97 stopni, bardzo wąsko), stanowiącego kolejny punkt orientacyjny w mieście (nad wieńczącym minaret półksiężycem umieszczono krzyż jako symbol zwycięstwa chrześcijaństwa nad islamem),
  • zamku z XIII w., zawdzięczającemu swą sławę tureckiemu oblężeniu z 1552 roku, trwającemu 40 dni i zakończonemu klęską Turków (imieniem węgierskiego, zwycięskiego dowódcy Istvána Dobó nazwano główny plac w mieście),
  • barokowego kościoła minorytów z budzącą niepokój sentencją na fasadzie: „Dla Boga nic nie jest wystarczające” i monumentalnymi freskami,
  • bramy Fazoli, pięknie wykutej z symbolami wiary (krzyż) i nadziei (kotwica),
  • muzeum marcepanu z niezwykłymi obiektami w 100% wykonanymi z masy migdałowo-jajecznej,
  • Doliny Pięknej Pani (Szépasszony-völgy), czyli skupiska piwniczek wykutych w wulkanicznym tufie, idealnym do przechowywania wina (wentylacja i stała temperatura około 12°C). Polecamy nr 19 – degustacja bez ograniczeń i pyszne Kadarka, Egri Bikaver i Muskotaly.

2 dni pozwoliły nam odkryć, że ducha Egeru najlepiej oddaje cytowane przez jego mieszkańców rzymskie przysłowie: „Balnea, vina, Venus corrumpunt corpora sana, Corpora sana dabunt balnea, vina, Venus.” – „Łaźnie, wino i miłość psują zdrowe ciało, ale zdrowe ciało może być konserwowane również poprzez łaźnie, wino i miłość.”

Oczywista oczywistość – do Egeru warto przyjechać samochodem z pustym bagażnikiem, aby napełnić go doskonałym i tanim winem, salami i jabłkową papryką; a także z pustymi brzuchami, aby napełnić je gulaszami, marynatami, paprykarzami, langoszami i innymi węgierskimi delikatesami (restauracja w Hotelu Senator-Ház jest absolutnie bezkonkurencyjna – kaczka z purée z batatów, crème brûlée z marmoladą jabłkowo-tymiankową i lemoniada nie mają sobie równych) i koniecznie trzeba pamiętać o kostiumach kąpielowych i czepkach.

NAPISZ DO NAS

Jeśli masz pytania dotyczące podróży to z przyjemnością na nie odpowiemy